Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe w naszym kraju oraz we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Ubezpieczenie OC to ubezpieczenie, którym musi być objęty każdy zarejestrowany pojazd. Jakie związane są z nim mity oraz jakie związane są z nim patologie.

 

Jeżeli auto nie przeszło przeglądu technicznego, nie musi być ubezpieczone – mit

Obowiązkowe ubezpieczenie OCJeden z bardziej powszechnych mitów, który dotyczy ubezpieczenia OC, to ten, który mówi, że ubezpieczenie OC nie jest wymagane, jeśli samochód nie przeszedł pozytywnie badania technicznego. Bardzo często zdarza się, że okres, w którym musimy ubezpieczyć nasze auto, oraz okres przeglądu technicznego są ze sobą bardzo mocno związane. Czasem zdarza się, że na przykład samochód nie przejdzie przeglądu technicznego. Oddajemy ten samochód wówczas to mechanika. Czekamy, aż mechanik je naprawi po to, żeby znów pojechać na przegląd. W tym czasie wygasa nam ubezpieczenie OC i aby nie tracić pieniędzy na ubezpieczanie samochodu, dopóki samochód nie przejdzie pozytywnie badania technicznego, nie ubezpieczamy go. Jest to jeden z podstawowych błędów. Jeżeli wyjedziemy takim autem i nawet w drodze na przegląd techniczny zostaniemy zatrzymani przez policję, auto trafi z automatu na lawetę. Wynika to przede wszystkim z tego faktu, że ubezpieczenie OC, ubezpiecza wszystkich uczestników ruchu drogowego, przed ewentualnymi szkodami wynikającymi z wypadku, który powstał z naszej winy. Jeżeli samochodem (nieważne czy z ważnym, czy z nieważnym przeglądem technicznym) spowodujemy wypadek i nie będziemy mieć ubezpieczenia OC, wówczas żadna ubezpieczalnia nie będzie w obowiązku wypłacić poszkodowanemu odszkodowania. Właśnie dlatego każdy pojazd, nawet jeżeli nie przejdzie badania technicznego, a nie został jeszcze wyrejestrowany, musi mieć ważne ubezpieczenie OC.

 

Zaniżanie stawek przez ubezpieczycieli – najczęstsza patologia

Jeżeli zdarzy się nam wypadek lub stłuczka, wówczas najczęściej przyjedzie likwidator szkody i wyceni nam szkodę. Niestety patologią jest to, że niemal w 99% przypadków, szkoda za pierwszym razem wyceniana jest nieprawidłowo, i to zawsze na naszą niekorzyść. Metody, jakimi posługują się likwidatorzy, są naprawdę przeróżne i często bardzo wymyślne. Na wielu forach możemy usłyszeć taką poradę, że niezależnie od tego, czy jesteśmy zadowoleni, czy niezadowoleni z wyceny szkody, powinniśmy z automatu zawsze się do od niej odwoływać. Najczęściej zdarza się tak, że ubezpieczalnia po takim pierwszym odwołaniu i tak podniesie nam kwotę likwidacji szkody, co tylko upewnia nas w tym, że pierwsze wyliczenie kwoty było nieprawidłowe. Nawet po tej podwyżce powinniśmy tak naprawdę udać się do wykwalifikowanego rzeczoznawcy, który wyceni nam szkodę i wówczas będziemy mogli odnieść się do tego, czy chociaż ta druga oferta, była mniej więcej zgodna ze stanem faktycznym.

 

W jaki sposób likwidatorzy nas oszukują?

Metod na zaniżenie kwoty naprawy szkody jest wiele. Jedna z bardziej perfidnych jest taka, że na przykład wycena naprawy obejmuje cenę części używanych. Na przykład, jeżeli nasze auto kosztowało 6000 zł i ma 12 lat, przyjedzie likwidator i wyceni nam cenę likwidacji szkody, uwzględniając koszt części używanych ze szrotu, no bo nasze auto było używane już jakiś czas. Jest to oczywiście niezgodne z prawem oraz jawne oszustwo, ponieważ prawo mówi wprost, że likwidacja szkody ma nam przywrócić samochód do jego wartości sprzed stłuczki. Jeżeli mieliśmy części oryginalne, to powinniśmy również mieć naprawiony pojazd z uwzględnieniem nowych części oryginalnych. Nie istotne jest tutaj, że oryginalne części miały w naszej maszynie wspomniane 12 lat. Nikogo nie powinno interesować to, ile kosztuje na szrocie część zamienna. Tym bardziej że części zamienne również mogą być wadliwe, co nijak się przekłada do tego, że nasze auto będzie sprawne.

 

Przeciąganie okresu likwidacji szkody

Przeciąganie w nieskończoność momentu wypłacenia pieniędzy ma nas zmusić bardzo często do tego, abyś mi po prostu na własną rękę naprawili szkodę i zrezygnowali z dalszych żądań. Oczywiście na szczęście robią tak tylko firmy spod ciemnej gwiazdy, które oferują bardzo niskie kwoty ubezpieczenia i aby w ogóle mi się to opłacało, starają się w jak najmniejszym stopniu ograniczyć koszty związane z likwidacją szkód.

Inna sprawa, która związana jest między innymi ze swego rodzaju oszustwem, jest uzyskanie samochodu zastępczego. Najczęściej, jeżeli bierzemy polisę OC, wówczas w ofercie jest, że w przypadku na przykład szkody całkowitej, należy nam się samochód zastępczy lub samochód zastępczy do czasu, kiedy nasze auto nie zostanie naprawione. Bardzo często jednak, na takie auto czekamy bardzo długo, co jest oczywiście również naginaniem przepisów. Tak naprawdę czekamy w kolejce, aż auto zwolnię się po kolejnym kliencie. W takiej sytuacji najlepiej jest od razu do wyceny szkody doliczyć koszty związane z nie prowadzeniem działalności gospodarczej, w momencie, kiedy nie mamy do naszej dyspozycji samochodu, lub koszty związane z wynajmowaniem samochodu z wypożyczalni. Najczęściej w takiej sytuacji auto zastępcze znajduje się niebywale szybko.