Co robi człowiek, chcąc oszczędzić? Najczęściej ogranicza się, rezygnując z przyjemności, które w danym momencie może sobie odpuścić, albo też decydując się na produkty tańsze, ale gorsze jakościowo. Nie ma w tym nic złego, bowiem tego typu racjonalne podchodzenie do życia pozwala przeznaczyć środki na bardziej priorytetowe dla nas rzeczy. Mimo wszystko jednak istnieje rozwiązanie, które pozwoli nam oszczędzać bez potrzeby rezygnowania z uciech i stawiania na gorszej jakości rzeczy. Tym rozwiązaniem są kody promocyjne online. Skąd możemy je brać i na co uważać przy korzystaniu z nich? Na tym skupimy się w naszym poradniku.

Skąd brać kody promocyjne online?

Aby kody promocyjne online były godne uwagi, muszą pochodzić z jak najbardziej wiarygodnego źródła (więcej na temat zagrożeń, które mogą im towarzyszyć piszemy poniżej). Już na start pamiętajmy, że kody te mają być formą promowania danego sklepu – najczęściej pochodzą więc od samej sieci handlowej, choć nie zawsze są rozdawane bezpośrednio przez nią. Alarmujące dla nas mogłoby dostanie maila „znikąd” oferującego dostęp do kodu promocyjnego, który daje wręcz za dużo. Otrzymanie kodu zawsze musi się z czymś wiązać. Jesteśmy bezpieczni, gdy znajdziemy go:

  • w mailu od sklepu – na przykład po zapisaniu się do newslettera czy też dokonaniu zakupu u niego. Zwróćmy wtedy uwagę na e-mail nadawcy, ale też powiążemy otrzymanie go z jakąś akcją, której dokonaliśmy w obrębie sklepu internetowego, którego tyczy się kod – pamiętajmy, że kody nie są rozdawane losowo;
  • na grupie dyskusyjnej – ludzie często otrzymują kody promocyjne online, których tak właściwie nie chcą wykorzystać – bywa tak, że dzielą się nimi wtedy z innymi użytkownikami; bezpieczeństwo grup dyskusyjnych w obrębie popularnych sieci społecznościowych polega na braku anonimowości, ale i możliwości komentowania danych „wrzutek”;
  • na serwisach agregujących – serwisy internetowe zbierają wszystkie promocje z całej sieci również stanowią jedno z bezpiecznych źródeł kodów promocyjnych – pod warunkiem, że dokładnie opisują wszystkie wymagania. Dobrze byłoby również, aby użytkownicy mieli możliwość komentowania każdego kodu;
  • na ulotkach – sieci handlowe często rozdają ulotki promujące ich serwisy internetowe – jeżeli kod znajdziemy na jednej z nich, możemy czuć się bezpieczni.

Kody promocyjne online – jak na nich nie stracić?

Korzystając z kodów promocyjnych online łatwo możemy się „naciąć” – i to na dwa różne sposoby. W pierwszym z nich po prostu nie oszczędzimy, zamiast tego wydając więcej, bo i kupując więcej. W drugim z kolei, tym gorszym, możemy paść ofiarą oszusta i stracić część lub całość naszych oszczędności. Właśnie dlatego warto wiedzieć, na co uważać, a przede wszystkim wietrzyć podstęp w kuponach zbyt dobrych, by mogły być prawdziwe. Do rzeczy, na które powinniśmy zwrócić uwagę należą:

  • źródło pochodzenia kodu – jak powiedzieliśmy już w poprzednim akapicie, źródło, z którego pochodzi kod promocyjny online ma bardzo duże znaczenie – zadbajmy więc o to, aby było jak najbardziej zaufane, najlepiej powiązane z siecią handlową, w której wspomniany kod może być wykorzystany;
  • wymagania dotyczące kodu – aby pozyskać kod, powinniśmy podać minimum naszych danych osobowych. Naturalnym jest, że przyznająca go firma będzie chciała pozyskać nasz adres e-mail (również naturalna jest zgoda na przetwarzanie go w celach marketingowych – firma coś z tego musi mieć), ale też powiązać go z naszymi imieniem i nazwiskiem. Jest to jednak absolutne maksimum informacji, jakie powinniśmy jej podawać – jakiekolwiek inne, a nade wszystko dane dotyczące naszego konta bankowego, są niedopuszczalne;
  • wartość kodu – kody nie zawsze są warte zachodu – czasem dają tylko pozorne promocje, zmuszając nas do wydania większej ilości pieniędzy celem sięgnięcia po nie. Zawsze patrzmy więc, czy ich użycie rzeczywiście doprowadzi do oszczędności, czy też sprawi, że wydamy pieniądze na rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy tylko po to, by zmieścić się w wymaganiach;
  • termin wykorzystania – sieci handlowe bardzo często łapią użytkowników na kody o niskim okresie ważności. W konsekwencji tego klienci często robią u nich zakupy, by na samym ich końcu przekonać się, że ich kod już wygasł i nie ma możliwości skorzystania z niego. Choć większość osób wtedy zrezygnuje z zakupów, niektórym ciężko będzie „rozstać się” z przedmiotami, które już mieli w koszyku. Tak właśnie działa marketing i to właśnie na tych osobach firmy zajmujące się handlem zarabiają. Smutne i nie do końca fair, ale często prawdziwe.

Podsumowanie

Kody promocyjne online potrafią być świetnym środkiem prowadzącym do dużych oszczędności – zwłaszcza, jeśli zakupy robimy często. Niestety, są też w stanie być czymś dla nas zgubnym – nie tylko pod względem wspomnianego oszczędzania, ale i naszego bezpieczeństwa finansowego. Właśnie dlatego podchodźmy do tego wszystkiego z rozumem, zawsze uważając na to, skąd pochodzą nasze kody, co musimy zrobić, by je dostać i czy aby na pewno na nich oszczędzamy.